2018-04-13, Herning
Z archiwów BadmintonZone - zdarzyło się 10 lat temu
POLSKA W PÓŁFINALE ME

13.04.2008. Ostatni grupowy mecz, z Niemcami, premiowany awansem do półfinału mistrzostw Europy drużyn mieszanych rozpoczął się znakomicie dla Polaków.
Michał Łogosz i Nadia Kostiuczyk (fot.) rozbili w 1. secie parę Kristof Hopp, Birgit Overzier 21:10 W 2. partii gra się wyrównała, ale końcówkę Gigi i Nadia trzymali pod pełną kontrolą.

Dobrą passę kontynuował Przemek Wacha. Nie pozwolił w 1. secie dojść do głosu Markowi Zwieblerowi. W następnej partii Przemek nie wyhamowywał rozpędu: prowadził już 12:5. Jednak potem Zwiebler zdołał zniwelować straty i pojawiła się obawa przed powtórzeniem się historii ze spotkania z Finlandią, kiedy Wacha po wygraniu 1. seta zmarnował przewagę w drugim i ostatecznie przegrał z Ville Langiem. Na szczęście Przemek ma lepszą receptę na grę Niemca niż Fina; obu zna zresztą z Bundesligi.

Polak zakończył pojedynek w 2 setach i do zwycięstwa naszej drużyny brakowało tylko jednego punktu. Wiadomo było, że tego punktu nie przyniesie Agnieszka Wojtkowska. Wkrótce się to potwierdziło na korcie. Xu Huaiwen nie miała odrobiny litości dla młodej Polki. Zmiażdżyła swoim mistrzostwem Wojtkowską tak, jakby chciała dodać otuchy reszcie drużyny mającej wkrótce walczyć w deblach o uratowanie półfinału dla Niemiec.

Kamila Augustyn i Kostiuczyk grały nie tylko o zwycięstwo całej drużyny, ale także o obniżenie presji na wynik ostatniej gry w meczu, czyli odciążenie bardzo eksploatowanych ostatnio — wskutek nieobecności Mateusiaka — Łogosza i Wachy. Pierwsza partia była istnym dreszczowcem, w którym każda ze stron nie wykorzystała 3 lotek setowych. Ostatecznie Kamila i Nadia wygrały 27:25. Drugi set padł łatwo łupem Niemek, podczas gdy Polki zdawały się zbierać siły na decydującą partię.

Istotnie, w uporczywej walce w 3. secie nasze deblistki osiągnęły przewagę i wygrały mecz po 53 minutach. Polska wreszcie przełamała tym samym "kompleks niemiecki" w drużynowych potyczkach na mistrzostwach Europy. Stało się to, co ciekawe, przy absencji Roberta Mateusiaka. Trzeba jednak dodać, że Niemcy również grali w osłabieniu; oni jednak dysponują dłuższą "ławką rezerwowych". Dość powiedzieć, że w spotkaniu z Polską każdy z ich zawodników wystąpił tylko raz, podczas gdy Wacha, Łogosz i Kostiuczyk grali dwukrotnie. Potwierdziła się przeto zapowiedź dyrektora sportowego Niemieckiego Związku Badmintona, Detlefa Poste, którą cytowaliśmy 11.04: — Będziemy uważać na to, aby nie przeforsować w drużynówce zawodników, którzy będą walczyć jeszcze o kwalifikacje olimpijskie w turnieju indywidualnym.

Spełniła się również prognoza Mateusiaka, który w wypowiedzi opublikowanej na stronie Polskiego Związku Badmintona w niedzielę przed meczem z Niemcami, powiedział o tym spotkaniu: Myślę, że nawet beze mnie damy radę.

Na koniec na kort wyszli debliści, by stoczyć czysto towarzyską potyczkę. Łogosz i Wacha mogli to potraktować też jako okazję do przetestowania swego duetu, przypomnienia sobie odległych chwil, gdy zdobywali razem akademickie mistrzostwo świata i być może próbę generalną przed poniedziałkowym półfinałem z Anglią (godz. 14.00). Skończyło się na wygraniu przez Polaków 1. seta, z dalszej gry zrezygnowali.

Polska — Niemcy 3:2
Michał Łogosz / Nadia Kostiuczyk — Kristof Hopp / Birgit Overzier 21:10 21:17 (0:31),
Przemysław Wacha — Marc Zwiebler 21:14 23:21 (0:36),
Agnieszka Wojtkowska — Xu Huaiwen 3:21 3:21 (0:17),
Kamila Augustyn / Nadia Kostiuczyk — Juliane Schenk / Kathrin Piotrowski 27:25 11:21 21:14 (0:53),
Michał Łogosz / Przemek Wacha — Roman Spitko / Michael Fuchs 21:17 0:21 0:21 (0:15), krecz po 1. secie.

POLSKA — BUŁGARIA 3:2. POLSKA — NIEMCY??

13.04.2008. W swoim drugim meczu grupowym podczas mistrzostw Europy drużyn mieszanych Polska pokonała Bułgarię 3:2. Mikst bułgarski stawił zacięty opór Michałowi Łogoszowi i Kamili Augustyn, którzy jednak zdołali wygrać w 2 setach. Hubert Pączek nadspodziewanie łatwo rozprawił się z mającym większe doświadczenie na arenie międzynarodowej Borisem Kesowem. Małgorzata Kurdelska uległa jeszcze szybciej Lindzie Zecziri. Trzeci, decydujący punkt zdobyli bez większych problemów Wojciech Szkudlarczyk i Przemek Wacha. Drugi punkt dla Bułgarii zdobyły deblistki, gdy Augustyn i Nadia Kostiuczyk skreczowały, prowadząc w pierwszym secie 10:5.

Tymczasem podano składy na drugi niedzielny mecz, Polska — Niemcy:
Michał Łogosz / Nadia Kostiuczyk — Kristof Hopp / Birgit Overzier, Przemek Wacha — Marc Zwiebler, Agnieszka Wojtkowska — Xu Huaiwen, Kamila Augustyn / Nadia Kostiuczyk — Juliane Schenk / Kathrin Piotrowski, Michał Łogosz / Przemek Wacha — Roman Spitko / Michael Fuchs.
    
Jak widać, Polska wystawiła najsilniejszy możliwy skład przy absencji Roberta Mateusiaka. Z wyjątkiem singla pań wszystkie spotkania zapowiadają się bardzo interesująco, a pojedynek w singlu mężczyzn wręcz szlagierowo.

Wynik jest bardzo trudny do przewidzenia i będzie zależeć od dyspozycji kluczowych zawodników. Niemcy będą groźni we wszystkich grach, ale Polacy są w stanie przy dobrej formie wygrać cztery spotkania. Duże znaczenie dla losów meczu może mieć wynik pojedynku Wachy z Zwieblerem, choć Polska może szukać 3 punktów w samych grach podwójnych. Problemem polskiej drużyny jest brak idealnego zgrania w deblu męskim i mikście, ale — być może — uda się ten czynnik zniwelować. Zresztą Łogosz i Wacha zdobyli akademickie mistrzostwo świata w deblu, co prawda jeszcze w 2002 roku, ale wymagało to poradzenia sobie ze znakomitymi Azjatami.

Debel żeński będzie miał do czynienia z bardzo silnymi przeciwniczkami, ale dobra wiadomość jest taka, że w meczu z Bułgarią Polkom nie stało się nic groźnego i mają wyjść do gry.

Polska — Bułgaria 3:2
Michał Łogosz / Kamila Augustyn — Stilian Makarski / Diana Dimowa 21:19 24:22 (0:32),
Hubert Pączek — Boris Kesow 21:12 21:16 (0:26), Małgorzata Kurdelska — Linda Zecziri 16:21 7:21 (0:24), Wojciech Szkudlarczyk / Przemysław Wacha — Konstantin Dobrew / Julian Hristow 21:16 21:13 (0:24), Kamila Augustyn / Nadia Kostiuczyk — Petia Nedełczewa / Maja Dobrewa 10:21 0:21 (0:06), krecz przy stanie 10:5.

Mistrzostwa Europy Drużyn Mieszanych w badmintonie (European Mixed Team Championships), 12-15 kwietnia, Herning (Dania).

Fot. © BadmintonPhoto.com (live)

jr

© BadmintonZone.pl | zaloguj