2018-04-14
Z archiwów BadmintonZone - zdarzyło się 10 lat temu
GRYŹĆ RAKIETĘ CZY LOTKĘ?

14.04.2008. W poniedziałkowej "Rzeczpospolitej" Krzysztof Feusette pisze w recenzji ("Pajacują zamiast śpiewać") o Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu, że wyróżnienia jurorów powędrowały w ręce kiepskich showmanów. Takich jak Łukasz Rostkowski, który z niewiadomych przyczyn tarzał się po scenie, wył, gryzł krzesło i rakietkę do badmintona, a na koniec, wykorzystując minimiotacz ognia, udawał, że płonie mu głowa.

Młodzi aktorzy muszą przestać gryźć krzesła i zacząć śpiewać — konkluduje autor.

Przypomnijmy, że podobnym showmanem okazał się podczas niedawnego Yonex Polish Open Iwan Sozonow (fot.), który niezadowolenie z porażki z Przemkiem Wachą wyładował m.in. gryząc lotkę, co jest na ogół mniej groźne dla uzębienia niż kąsanie rakietki. Sozonow otrzymał żółtą kartkę, Rostkowski zaś — wyróżnienie.

Fot. © BadmintonPhoto.com (archiwum)

jr

© BadmintonZone.pl | zaloguj